
Zapytaj przypadkowego kierowcę, gdzie w Europie najłatwiej podróżuje się elektrykiem, a usłyszysz o Norwegii, Holandii albo Niemczech. Włochy padają rzadko. Kraj kojarzy się z chaosem na drogach, wąskimi uliczkami i Fiatami rocznikowo starszymi od kierowcy. Tymczasem w rankingu liczby punktów ładowania przypadających na jeden zarejestrowany samochód elektryczny Włochy wyprzedzają dziś Francję, Niemcy i Wielką Brytanię. Na sto aut na prąd przypada tam dziewiętnaście punktów ładowania.
Polscy kierowcy odkrywają to zwykle dopiero na miejscu. Autor bloga evdlaciebie.pl, opisując wakacyjne wyprawy po Europie, przyznaje wprost, że największym zaskoczeniem okazały się właśnie Włochy: ładowarki Enel X, Free To X i Be Charge dosłownie wszędzie, działające aplikacje, mnóstwo AC i DC nawet na południu kraju. Poniżej rozkładamy ten kierunek na czynniki pierwsze, razem z San Marino, które leży dokładnie po drodze dla wszystkich jadących nad Adriatyk.

- Włochy: 73 tysiące punktów i sieć, która gęstnieje szybciej niż flota
- Strefy ZTL we Włoszech, czyli najdroższa pułapka włoskiej podróży
- San Marino: 22 słupki, zero DC i jedna aplikacja
- Włochy i San Marino: porównanie infrastruktury EV
- Opłaty drogowe: we Włoszech nie kupisz winiety
- Jak zaplanować trasę autem elektrycznym do Włoch: aplikacje, które faktycznie działają
- OVERCOME: co możemy dla Ciebie zrobić po powrocie
- Dziesięć zasad podróży elektrykiem do Włoch
- FAQ: ładowanie aut elektrycznych we Włoszech i San Marino
Włochy: 73 tysiące punktów i sieć, która gęstnieje szybciej niż flota
Zacznijmy od twardych liczb. Na targach Key Energy w marcu 2026 roku stowarzyszenie Motus-E przedstawiło doroczny raport przygotowany razem z GSE i RSE. Wynika z niego, że 31 grudnia 2025 roku we Włoszech zainstalowanych było 73 047 ogólnodostępnych punktów ładowania. Dla porównania: Polska na koniec maja 2026 roku miała ich niecałe 12 900. Różnica jest blisko sześciokrotna, przy powierzchni kraju mniejszej niż nasza.
Ważniejsza od samej liczby jest jednak jej struktura. Aż 62% punktów uruchomionych w 2025 roku to ładowarki szybkie lub ultraszybkie. Włosi przestali stawiać wolne słupki dla statystyki i przeszli na moc. Sieć pokrywa też kraj wyjątkowo równomiernie jak na europejskie standardy: na 94% terytorium ładowarkę znajdziesz w promieniu 10 kilometrów, również w rzadko zaludnionych rejonach.
Nierówności oczywiście zostały. Północ skupia 57% całej infrastruktury, południe z wyspami 23%, centrum 20%. Regionem z największą liczbą stacji jest Lombardia (12 926 punktów), przed Lacjum (6 917) i Piemontem (6 151). Południe nadrabia dzięki pieniądzom z krajowego planu odbudowy PNRR i korytarze na Sycylii oraz Sardynii są dziś przejezdne, choć w głębi lądu nadal wymagają planu B.
Operatorzy sieci ładowania we Włoszech
| Operator | Typ sieci | Zasięg i moc | Znany z Polski? |
| Enel X Way | Krajowy, największy | Kilkanaście tysięcy punktów, miasta i drogi; AC oraz DC | Nie |
| Ewiva (Enel X Way + Volkswagen) | Krajowy HPC | Największa sieć ultraszybka w kraju; do 350 kW, energia w 100% odnawialna | Nie |
| Free To X (Autostrade per l’Italia) | Autostradowy HPC | Sto obszarów obsługi przy autostradach; stacje do 300 kW | Nie |
| Be Charge (Plenitude, grupa Eni) | Krajowy | Miasta i stacje paliw w całym kraju | Nie |
| A2A | Regionalny | Lombardia, Mediolan, Brescia | Nie |
| Atlante | Południowoeuropejski | Włochy, Francja, Hiszpania, Portugalia | Nie |
| IONITY | Europejski HPC | Główne korytarze autostradowe, do 350 kW | Tak |
| Tesla Supercharger | Europejski | Miasta i autostrady; otwarte dla innych marek | Tak |
Źródło: Motus-E (2026), Il Sole 24 Ore (2026), EVcourse.com, dane własne operatorów. Opracowanie OVERCOME / emobilnosc.com.
Dwie rzeczy rzucają się w oczy od razu. Po włoskiej stronie prawie nie ma operatorów, których polski kierowca zna z domu. Poza IONITY i Teslą wszystko będzie dla Ciebie nowe: żadnego GreenWaya, żadnego Eleportu, żadnego Powerdotu. To zmienia strategię, bo w praktyce podróż opiera się albo na kartach roamingowych, albo na aplikacji jednego lokalnego operatora.
Drugą rzeczą jest siła sieci autostradowej. Rok 2025 był dla niej przełomowy, bo liczba stacji przy autostradach się podwoiła. Dziś działa tam około 1 374 punktów ładowania, w tym 86% stanowią ładowarki prądu stałego, a ponad 62% z nich to stacje ultraszybkie powyżej 150 kW. Połowa włoskich obszarów obsługi ma już infrastrukturę do ładowania. Motorem tej zmiany był Free To X, który domknął plan instalacji stacji HPC w stu punktach obsługi wzdłuż autostrad, przy założeniu, że odległość między nimi nie przekracza mniej więcej 50 kilometrów. To bardzo konkretna obietnica dla kogoś, kto jedzie A1 z Mediolanu na południe albo adriatycką A14 w stronę Rimini.
Strefy ZTL we Włoszech, czyli najdroższa pułapka włoskiej podróży
Tu przechodzimy do części, która kosztuje polskich turystów więcej pieniędzy niż całe ładowanie razem wzięte. ZTL (Zona a Traffico Limitato) to strefa ograniczonego ruchu, obowiązująca w około trzystu włoskich miastach, zwykle w historycznych centrach. Wjeżdżać mogą do niej tylko pojazdy wpisane do systemu miejskiego. Każdy wjazd jest rejestrowany przez kamery czytające tablice, a mandat przychodzi pocztą, często z kilkumiesięcznym opóźnieniem, prosto do Polski. Stawki zaczynają się od około 80 euro i sięgają 350 euro. Każdy kolejny wjazd to osobna kara.
Panuje przekonanie, że elektryka to nie dotyczy. To półprawda, która potrafi kosztować kilkaset euro. Owszem, wiele włoskich miast dopuszcza wjazd aut elektrycznych do ZTL i zwalnia je z opłat, ale prawie zawsze pod warunkiem wcześniejszej rejestracji numeru rejestracyjnego w systemie miejskim. W Rzymie potrzebne jest zezwolenie od Roma Servizi per la Mobilità, do którego dołącza się kopię dowodu rejestracyjnego. We Florencji wjazd wymaga wcześniejszego zgłoszenia. W Palermo elektryki wjeżdżają za darmo, ale dopiero po rejestracji. W Mediolanie sprawa wygląda najprościej: strefa Area C kosztuje 5 euro dziennie, a auta elektryczne są z tej opłaty zwolnione.

Sama geografia stref też bywa zaskakująca. Piza, Lucca, Siena i historyczne centrum Florencji mają ZTL działające całą dobę, siedem dni w tygodniu. Florenckie Centro Storico dzieli się na osiem odrębnych stref, każda z własnymi godzinami i własną kamerą. Do tego dochodzi problem, o którym mówi każdy, kto się na tym przejechał: Google Maps nie ostrzega przed ZTL i potrafi poprowadzić najkrótszą trasą prosto pod kamerę. Waze radzi sobie z tym lepiej, ale i jemu nie warto ufać bezgranicznie.
Najbezpieczniejsza strategia jest banalnie prosta i stosują ją doświadczeni podróżnicy: zostaw auto na parkingu poza strefą i wejdź do centrum pieszo albo komunikacją miejską. Parking w Rzymie przy dworcu Termini to około 8 euro za dobę. Mandat zaczyna się od 80. Rachunek robi się sam. Jeżeli hotel leży w strefie, zadzwoń przed przyjazdem, podaj tablicę i poproś o pisemne potwierdzenie rejestracji w systemie.
San Marino: 22 słupki, zero DC i jedna aplikacja
Republika San Marino to 61 kilometrów kwadratowych i około 33 tysięcy mieszkańców, wciśniętych między Emilię-Romanię a Marche, kwadrans jazdy od Rimini. Dla kierowcy EV jadącego nad Adriatyk to naturalny przystanek, a jednocześnie miejsce, w którym trzeba zmienić sposób myślenia o ładowaniu.
Od 2018 roku działa tu projekt E-Way, prowadzony przez państwową spółkę AASS (Azienda Autonoma di Stato per i Servizi Pubblici). W jego ramach na terenie całej republiki, we wszystkich dziewięciu castelli, stoją 22 stacje ładowania samochodów i 6 stanowisk dla rowerów elektrycznych. Jak na powierzchnię kraju gęstość jest imponująca. Haczyk kryje się w parametrach: każdy słupek ma dwa gniazda o mocy 11 i 22 kW, czyli państwowa sieć E-Way opiera się wyłącznie na prądzie zmiennym. Szybkiego ładowania DC po prostu tam nie postawiono. Osobną kwestią są sieci komercyjne: Be Charge z grupy Plenitude obejmuje swoimi taryfami Włochy razem z Republiką San Marino, więc przed wyjazdem sprawdź na PlugShare, co realnie działa na miejscu.

Praktyczny wniosek jest jednoznaczny: nie planuj San Marino jako punktu, w którym uzupełnisz baterię przed dalszą drogą. Potraktuj tamtejsze słupki jako doładowanie na czas zwiedzania Monte Titano, a poważne ładowanie zrób po włoskiej stronie, w Rimini lub przy A14. Do obsługi sieci E-Way potrzebna jest aplikacja ZapGrid (Android i iOS), a rejestracja zajmuje kilka minut. Taryfa wynosi 0,40 euro za kWh i obowiązuje od kwietnia 2022 roku, kiedy ładowanie przestało być darmowe. AASS nie publikował od tego czasu nowej stawki, ale przed podróżą warto rzucić okiem na cennik w aplikacji.
Ciekawostka dla obserwatorów rynku: San Marino wprowadziło zielone tablice rejestracyjne dla pojazdów zeroemisyjnych i obniżkę podatku importowego dla aut w pełni elektrycznych sięgającą 80%. Jak na najstarszą republikę świata, całkiem zwinne podejście do elektromobilności.
Włochy i San Marino: porównanie infrastruktury EV
| Parametr | Włochy | San Marino |
| Liczba punktów ładowania | 73 047 (Motus-E, XII.2025) | 22 stacje + 6 dla rowerów (AASS) |
| Szybkie ładowanie DC | Tak, 62% nowych punktów to DC/HPC | Sieć E-Way: brak, wyłącznie AC |
| Maksymalna moc | Do 350 kW (Ewiva, IONITY) | 22 kW |
| Główni operatorzy | Enel X Way, Ewiva, Free To X, Be Charge | AASS (E-Way); taryfy Be Charge obejmują też San Marino |
| Aplikacja obowiązkowa | Nie, wiele stacji DC ma płatność zbliżeniową | Tak, ZapGrid (sieć E-Way) |
| Cena energii | 0,45–0,79 EUR/kWh, sieci premium do 0,95 | 0,40 EUR/kWh (E-Way, stawka z 2022 r.) |
| Opłaty drogowe | Bramki, ok. 0,07–0,09 EUR/km, brak winiety | Brak opłat, wjazd swobodny |
| Ocena dla podróży EV | ★★★★☆ (bardzo dobra, uwaga na ZTL) | ★★☆☆☆ (tylko doładowanie) |
Dane orientacyjne. Ceny zależą od operatora, mocy i subskrypcji. Opracowanie OVERCOME / emobilnosc.com.
Opłaty drogowe: we Włoszech nie kupisz winiety
To zaskakuje kierowców przyzwyczajonych do austriackich i słoweńskich e-winiet. Włochy nie mają systemu winiet dla samochodów osobowych. Płaci się za faktycznie przejechane kilometry: przy wjeździe pobierasz bilet, przy zjeździe płacisz. Stawka wynosi około 7–9 eurocentów za kilometr, a na odcinkach górskich potrafi sięgnąć 18. Przejazd z Mediolanu do Rzymu to wydatek rzędu 40–46 euro. Auta elektryczne nie mają tu żadnych ulg.
Przy bramkach obowiązuje kolorowy kod pasów i lepiej go znać, zanim staniesz w kolejce. Białe pasy to gotówka, niebieskie z napisem „Carte” to karty płatnicze, a żółte są wyłącznie dla posiadaczy urządzenia Telepass. Wjazd na żółty pas bez transpondera kończy się blokadą i nerwową sytuacją za plecami. W Lombardii, na autostradach A36, A59 i A60, działa już system Free Flow bez szlabanów: kamery skanują tablicę, a przejazd opłacasz online w ciągu 15 dni. Na Sycylii większość autostrad jest bezpłatna, a na Sardynii płatnych autostrad nie ma w ogóle.
Jak zaplanować trasę autem elektrycznym do Włoch: aplikacje, które faktycznie działają
Zestaw narzędzi jest podobny jak na Bałkanach, ale z włoskim akcentem. A Better Routeplanner świetnie radzi sobie z górzystym profilem Półwyspu Apenińskiego, a to ma znaczenie: przełęcz Brenner, Apeniny między Bolonią a Florencją i podjazdy w Toskanii potrafią zjeść zasięg szybciej, niż podpowiada intuicja. PlugShare pozostaje najlepszym sposobem sprawdzenia, czy dana stacja rzeczywiście działała w ostatnich dniach i ile stanowisk było zajętych. Do tego dochodzi aplikacja operatora, najczęściej Enel X Way, oraz karta roamingowa.
Jest jednak włoska specyfika, o której warto wiedzieć wcześniej. Wiele nowszych ładowarek DC powyżej 50 kW przyjmuje płatność zbliżeniową zwykłą kartą bankową, co oznacza, że nie musisz mieć konta u operatora. Na większych stacjach czytnik bywa umieszczony nie na samej ładowarce, lecz na osobnym kiosku płatniczym: podpinasz kabel, zapamiętujesz numer stanowiska, podchodzisz do terminala i płacisz. Dla San Marino jedyną drogą jest aplikacja ZapGrid sieci E-Way, obsługiwana przez AASS.
Zasada nadrzędna pozostaje ta sama co na każdej dłuższej trasie: nie planuj ładowania na styk. Przy 130 km/h, w upale, z klimatyzacją i pełnym bagażnikiem zużycie rośnie o 20–30% wobec katalogowego. Dwadzieścia procent zapasu baterii to minimum, nie cel.

OVERCOME: co możemy dla Ciebie zrobić po powrocie
Każdy taki wyjazd kończy się tą samą refleksją. Po tygodniu, w którym auto ładowało się w nocy przy hotelu i każdego ranka było gotowe do drogi, wracasz do Polski i zderzasz się z kolejką do publicznej ładowarki. Ten komfort da się mieć na co dzień, tylko trzeba go zbudować u siebie.
W OVERCOME projektujemy i instalujemy infrastrukturę ładowania w budynkach wielorodzinnych, biurowych i na parkingach komercyjnych. Robimy audyt energetyczny, prowadzimy proces formalny, montujemy i serwisujemy. Jeśli myślisz o wallboksie w garażu albo o punktach ładowania dla mieszkańców czy floty, zacznij od naszego przewodnika po stacjach ładowania pojazdów elektrycznych, a jeśli mieszkasz w bloku, od materiału o ładowaniu samochodów elektrycznych w budynkach wielorodzinnych. Zarządcom obiektów polecamy analizę poświęconą stacjom ładowania na parkingu komercyjnym.
Dziesięć zasad podróży elektrykiem do Włoch
| Zasada | Wyjaśnienie |
| 1. Sprawdź ZTL każdego miasta, do którego wjeżdżasz | Około 300 miast ma strefy ograniczonego ruchu. Mandat to 80–350 euro za każdy wjazd. Elektryk nie jest zwolniony automatycznie. |
| 2. Zarejestruj tablicę, jeśli chcesz wjechać | Rzym, Florencja, Palermo i inne miasta wpuszczają EV do ZTL po wcześniejszym zgłoszeniu numeru rejestracyjnego. Bez rejestracji kamera nie zna litości. |
| 3. Nie ufaj Google Maps w centrach miast | Nawigacja Google nie ostrzega przed ZTL i potrafi poprowadzić najkrótszą trasą przez strefę. Waze radzi sobie lepiej. |
| 4. Zaparkuj poza strefą i wejdź pieszo | Parking przy Termini w Rzymie to około 8 euro za dobę. To wciąż dziesięć razy taniej niż mandat. |
| 5. Zainstaluj aplikacje przed wyjazdem | Enel X Way, ABRP, PlugShare, a do San Marino ZapGrid. Konfigurowanie konta na parkingu przy autostradzie w środku sezonu to strata czasu. |
| 6. Sprawdź kartę zbliżeniową | Wiele włoskich stacji DC powyżej 50 kW przyjmuje zwykłą kartę bankową. Na dużych stacjach czytnik bywa na osobnym kiosku, nie na słupku. |
| 7. Rozważ pakiet kWh u lokalnego operatora | Przy dłuższym pobycie abonament Enel X Way lub Be Charge wychodzi wyraźnie taniej niż ładowanie ad hoc, gdzie ceny sięgają 0,95 euro za kWh. |
| 8. Żółty pas przy bramce to Telepass | Bez transpondera nie wjeżdżaj. Białe pasy to gotówka, niebieskie karta. W Lombardii działa Free Flow z płatnością online w 15 dni. |
| 9. W San Marino tylko doładujesz | Państwowa sieć E-Way to 22 słupki wyłącznie AC, do 22 kW, w taryfie 0,40 euro za kWh. Poważne ładowanie zrób w Rimini albo przy A14. |
| 10. Zaplanuj nocleg z ładowaniem | Jeden nocleg z wallboksem eliminuje jeden lub dwa przystanki DC następnego dnia. Filtry na Booking.com i pytanie mailem do hotelu załatwiają sprawę. |
FAQ: ładowanie aut elektrycznych we Włoszech i San Marino
Na 31 grudnia 2025 roku we Włoszech działało 73 047 ogólnodostępnych punktów ładowania, według raportu Motus-E przygotowanego z GSE i RSE. To blisko sześć razy więcej niż w Polsce. Aż 62% punktów uruchomionych w 2025 roku to ładowarki szybkie lub ultraszybkie, a na 94% terytorium kraju ładowarka znajduje się w promieniu 10 kilometrów.
Zwykle tak, ale nie automatycznie. Większość miast wymaga wcześniejszej rejestracji numeru rejestracyjnego w systemie miejskim. W Rzymie potrzebne jest zezwolenie od Roma Servizi per la Mobilità, we Florencji zgłoszenie przed wjazdem, w Palermo rejestracja. W Mediolanie auta elektryczne są zwolnione z opłaty 5 euro za wjazd do strefy Area C. Bez rejestracji grozi mandat od 80 do 350 euro.
Największą siecią jest Enel X Way. Ultraszybkie ładowanie zapewnia Ewiva, spółka Enel X Way i Volkswagena, ze stacjami do 350 kW. Autostrady obsługuje Free To X, należący do Autostrade per l’Italia, ze stacjami do 300 kW w stu obszarach obsługi. Do tego dochodzą Be Charge z grupy Eni, regionalne A2A i Atlante oraz znane z Polski IONITY i Tesla Supercharger.
Ceny w taryfie ad hoc na stacjach DC mieszczą się zwykle w przedziale 0,45–0,79 euro za kWh. Sieci premium, takie jak IONITY czy Enel X Way bez abonamentu, potrafią sięgać 0,85–0,95 euro. Przy pobycie dłuższym niż tydzień abonament u lokalnego operatora wyraźnie się opłaca.
Nie. Włochy nie mają winiet dla samochodów osobowych. Opłaty pobierane są na bramkach za faktycznie przejechany dystans: około 7–9 eurocentów za kilometr, w górach nawet 18. Przejazd Mediolan–Rzym kosztuje około 40–46 euro. Auta elektryczne nie mają ulg. Winiety będą potrzebne po drodze, w Czechach, Austrii lub Słowenii.
Tak, ale wolno. Sieć E-Way prowadzona przez państwową spółkę AASS to 22 stacje rozmieszczone we wszystkich dziewięciu castelli, każda z gniazdami 11 i 22 kW, czyli wyłącznie na prądzie zmiennym. Do uruchomienia sesji potrzebna jest aplikacja ZapGrid, a taryfa wynosi 0,40 euro za kWh (stawka obowiązuje od 2022 roku). Szybkie ładowanie DC zaplanuj po włoskiej stronie, w Rimini lub przy autostradzie A14.
Tak, i potwierdzają to konkretne relacje. Trasa Warszawa–Bibione to pięć ładowań i koszt około 568 złotych. Przejazd Katowice–Wenecja i z powrotem, około 2000 kilometrów, to siedem ładowań po średnio 30 minut i mniej więcej 900 złotych za energię. Nawet autem z baterią 28 kWh udało się dojechać w okolice Rawenny, kosztem większej liczby krótkich postojów.