
15 sierpnia 2025 roku na poziomie -2 sześciopiętrowego budynku mieszkalnego w Warszawie zapalił się samochód elektryczny. Był to pierwszy odnotowany w Polsce pożar auta elektrycznego w garażu podziemnym. Zdarzenie, które w mediach mogło stać się materiałem na dramatyczny nagłówek, nie przerodziło się w katastrofę: dzięki sprawnej instalacji wykrywania i oddymiania oraz szybkiej reakcji straży cała akcja, wraz z chłodzeniem akumulatora i wyprowadzeniem pojazdu, trwała 3 godziny i 16 minut.

- Elektryki nie płoną częściej niż spalinowe
- Dlaczego garaż podziemny to przypadek szczególny
- Nie cały garaż wymaga takiej samej ochrony
- Płachty ograniczające pożar auta elektrycznego — co realnie robią
- Automatyczna reakcja zamiast czekania na obsługę
- Inwestycja, która chroni nie tylko samochody elektryczne
- FAQ – pożary aut elektrycznych
Elektryki nie płoną częściej niż spalinowe
Zacznijmy od liczb, bo to one najlepiej studzą emocje. Z „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV”, opracowanego przez F5A New Mobility Research & Consulting wspólnie z Państwową Strażą Pożarną i Polskim Stowarzyszeniem Nowej Mobilności, wynika, że w 2025 roku strażacy interweniowali przy 44 pożarach aut w pełni elektrycznych wobec 9515 pożarów pojazdów spalinowych. Elektryki odpowiadały za mniej niż pół procenta wszystkich zdarzeń. W przeliczeniu na 1000 zarejestrowanych pojazdów wskaźnik dla BEV wyniósł 0,362 i był niższy niż 0,415 dla aut spalinowych. Skumulowane dane z lat 2020–2025 pokazują to samo: 108 pożarów BEV wobec 55 712 pożarów aut spalinowych. Napęd elektryczny nie zwiększa więc prawdopodobieństwa pożaru. Problem leży w charakterze zdarzenia i miejscu, w którym może się ono rozegrać.
Dlaczego garaż podziemny to przypadek szczególny
W garażu podziemnym liczy się każda minuta: przestrzeń jest ograniczona, wentylacja słaba, a pojazdy stoją blisko siebie. Pożar akumulatora litowo-jonowego dokłada swoją specyfikę: bardzo wysokie temperatury, intensywne promieniowanie cieplne, ryzyko ucieczki termicznej (thermal runaway) i ponownego zapłonu nawet po pozornym wygaszeniu ognia. Najważniejsze jest tu, by ogień nie przeniósł się na kolejne auta i konstrukcję budynku.
Te same dwa czynniki ryzyka wskazują autorzy wytycznych CNBOP-PIB, KG PSP i PSNM dla garaży z ładowarkami EV: groźbę długiego, niewykrytego rozwoju pożaru oraz jego rozprzestrzenienie na sąsiednie auta. Wynikają z nich dwa priorytety: szybka detekcja i ograniczanie ognia. Dlatego prawo do ładowarki w garażu podziemnym najlepiej rozpatrywać razem z bezpieczeństwem całej instalacji, o czym piszemy w poradniku o ładowaniu aut elektrycznych w garażu podziemnym.
Nie cały garaż wymaga takiej samej ochrony
Częstym błędem jest założenie, że skuteczne zabezpieczenie oznacza wyposażenie całego parkingu w kosztowne systemy. Największy efekt daje analiza ryzyka i ochrona miejsc najbardziej narażonych: stanowisk ładowania, stref o dużej rotacji pojazdów, parkingów flotowych oraz miejsc położonych blisko dróg ewakuacyjnych i infrastruktury technicznej. Tam koncentruje się inwestycja, a reszta obiektu nie wymaga przebudowy. Dla firm i zarządców planujących takie stanowiska dobrym punktem wyjścia jest podejście opisane przy okazji stacji ładowania na parkingu komercyjnym.

Płachty ograniczające pożar auta elektrycznego — co realnie robią
Pierwszym celem nowoczesnej ochrony jest zatrzymanie rozwoju zdarzenia, zanim obejmie kolejne pojazdy. Robią to specjalistyczne płachty przeciwpożarowe: po przykryciu auta ograniczają wydostawanie się płomieni, redukują promieniowanie cieplne i odcinają dopływ tlenu, spowalniając przeniesienie ognia na otoczenie. Najskuteczniejsze wersje wykonuje się z tkanin krzemianowych (SiO₂ powyżej 96%) o deklarowanej odporności rzędu 1200 °C w trybie ciągłym i do 1600 °C przez krótki czas.
Od listopada 2024 roku funkcjonuje pierwsza specyfikacja techniczna poświęcona wyłącznie tym wyrobom, niemiecka DIN SPEC 91489:2024. Określa ona wymagania i metody badań płacht do pojazdów elektrycznych, od odporności termicznej po czas rozłożenia. Dokument stawia sprawę jasno: płachta ogranicza pożar, ale go nie gasi. W Polsce płachty tego typu przechodzą też ocenę CNBOP-PIB. Rekomendację nr RP-0026/2025 Centrum wydało dla płachty gaśniczej S-TYPE, a rozwiązania przeciwpożarowe Fingerhuth dla elektromobilności dystrybuuje w kraju firma EVSolutions z Opola.
Automatyczna reakcja zamiast czekania na obsługę
Największym wyzwaniem jest czas reakcji: dobrze przeszkolony personel nie zawsze jest na miejscu, a pożar w garażu nie wybiera pory. Odpowiedzią są rozwiązania automatyczne, takie jak ecell-guard BASIC. Czujniki wykrywają pierwsze oznaki pożaru, system uruchamia alarm i samoczynnie rozwija płachtę na objęty ogniem pojazd, bez udziału człowieka, jeszcze zanim ktokolwiek dotrze na parking. Takie wyrzutnie montuje się etapowo, w punktach o największym zagrożeniu.

Inwestycja, która chroni nie tylko samochody elektryczne
Dobrze dobrane zabezpieczenie chroni nie tylko auta: ogranicza ryzyko dla użytkowników garażu, uszkodzenia konstrukcji budynku oraz długiego wyłączenia obiektu z użytkowania. Jak przypomina st. bryg. Tomasz Jonio z Komendy Głównej PSP, pożar samochodu w garażu podziemnym, niezależnie od napędu, bywa tak samo groźny lub tak samo łatwy do opanowania, a przesądza o tym czas wykrycia oraz sprawność instalacji bezpieczeństwa. Zarządcom pomaga tu uporządkowanie całego procesu, od strony formalnej po techniczną, które opisaliśmy w poradniku o ładowaniu samochodów elektrycznych w budynkach wielorodzinnych.
FAQ – pożary aut elektrycznych
Nie. W 2025 roku w Polsce odnotowano 44 pożary BEV wobec 9515 pożarów aut spalinowych, a wskaźnik na 1000 pojazdów był dla elektryków niższy (0,362 wobec 0,415).
Przepisy powszechnie obowiązujące tego nie zabraniają. Ewentualne ograniczenia wynikają wyłącznie z decyzji właściciela lub zarządcy budynku.
Płachta ogranicza rozprzestrzenianie pożaru, redukuje promieniowanie cieplne i odcina dopływ tlenu, ale sama go nie gasi. Zgodnie z DIN SPEC 91489:2024 to narzędzie do ograniczania pożaru, a nie środek gaśniczy.
Nie. Największą skuteczność daje ochrona miejsc najbardziej narażonych, głównie stanowisk ładowania, a systemy automatyczne można wdrażać etapowo.
Najskuteczniejsze płachty (tkaniny krzemianowe, SiO₂ powyżej 96%) mają deklarowaną odporność około 1200 °C w trybie ciągłym i do 1600 °C krótkotrwale, powyżej progu 1000 °C, na którym odporność termiczną bada specyfikacja DIN SPEC 91489.